Wiemy, że u dzieci najpierw pojawiają się mleczaki, następnie zęby stałe. Niestety wielu rodziców właśnie z tego powodu nie reaguje odpowiednio wcześnie, widząc że u dziecka pojawia się próchnica. Jeśli atakuje ona zęby mleczne bardzo często jest ignorowana, a jako argument za tym przemawiający podaje się błędne założenie, ze skoro mleczak wypadnie, to nie trzeba martwić się ewentualnymi ubytkami.
Niestety w rezultacie próchnica bardzo szybko się rozprzestrzenia, zarażając także pojawiające się zęby stałe, które nie są jeszcze dojrzałe. Takie zęby mają mniej zmineralizowane tkanki zębiny, przez co są podatniejsze na niekorzystne działanie kwasów bakteryjnych. Jeśli w porę nie podejmiemy leczenia może dojść, w najgorszym przypadku do martwicy miazgi zęba. I jeśli nadal nie wydaje się to tragiczne – przypomnijmy, że mówimy tutaj o nowo wyrżniętych zębach kilkuletniego dziecka, o zębach, które mają służyć przez kilkadziesiąt lat.
Pierwsze zęby stałe pojawiają się u dziecka ok 6 roku życia. Najczęściej są to trzonowce, nierzadko także siekacze przyśrodkowe. Jeśli u naszego malucha pojawiły się te zęby, możemy śmiało udać się z nim do dentysty na lakowanie. Aby wykonać zabieg lakowania, nie trzeba czekać na wyrżnięcie się reszty trzonowców i narażać ich na ewentualną próchnicę. Można lakować zęby po kolei, na odrębnych wizytach.
Po trzonowcach, ok. 7 r. ż. Pojawiają się siekacze boczne żuchwy i siekacze przyśrodkowe w szczęce. Następnie siekacze boczne szczęki. W wieku 10 lat wyrzyna się kieł i pierwsze zęby przedtrzonowe, rok później drugie zęby przedtrzonowe. Najpóźniej pojawiają się trzecie zęby trzonowe, tzw. ósemki, zęby mądrości.
Oczywiście powyższy schemat jest bardzo umowy, bowiem ząbkowanie a w zasadzie kolejność pojawiania się zębów może być nieco inna, w zależności od konkretnego przypadku.
Choroby zębów stałych niedojrzałych
Problemy z niedojrzałymi jeszcze zębami w zasadzie nie różnią się od tych, występujących w zębach już całkowicie wykształconych. Problemem jest natomiast znacznie większa podatność ząbków niedojrzałych na uszkodzenia. Z drugiej strony, takie zęby bardzo dobrze się regenerują, ważne jest jednak by odpowiednio wcześnie zgłosić się na leczenie. Chociaż oczywiście znacznie lepiej byłoby w ogóle nie dopuścić do pojawienia się próchnicy u dziecka, co przecież nie jest niemożliwe.
center>